Dziś troszkę z humorem o tym jak myszka polna
pokonała moja kocicę ;-P
Cóż...
przekonałam się dziś, że instynkt,
jeśli uśpiony - zawodzi.
Myszka była waleczna jak widać :-D
Kotek mój chyba myślał, że mogą się zaprzyjaźnić :-)
NIKON Coolpix L120
Koniec końców, myszka szczęśliwie została wypuszczona na wolność ;-)
A kot długo jeszcze rozmyślał co to było...
A jaka ta myszka chętna była do zabawy! Może by się zakolegowały zwierzątka przy bliższym poznaniu?
OdpowiedzUsuńMarcinie, witamy w gronie naszych obserwatorów :) !
OdpowiedzUsuńA co do myszki, to właśnie tak było, myślę, że gdyby dać im szansę , to mogła być z tego fajna przyjaźń ;) pozdrawiam - Blue